Na początku dzisiejszej perykopy ewangelicznej Jezus mówi do nas, abyśmy zawsze, gdy zajdzie taka potrzeba, napominali naszych braci, w słowach: „Gdy brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie usłucha, weź z sobą jeszcze jednego albo dwóch, żeby na słowie dwóch albo trzech świadków oparła się cała sprawa. Jeśli i tych nie usłucha, donieś Kościołowi. A jeśli nawet Kościoła nie usłucha, niech ci będzie jak poganin i celnik” (Mt 18, 15-17). Warto niniejszy fragment rozłożyć na przysłowiowe czynniki pierwsze, aby jak najlepiej zrozumieć niniejsze słowa. Mianowicie Jezus podkreśla w nich, że, jeśli nasz bliźni kroczy błędną drogą, należy go upomnieć, a gdy nasze upomnienie sprawi, iż wkroczy on na właściwą drogę, schodząc tej błędnej, dzięki czemu – jak mówi Jezus – „pozyskamy swego brata” (por. Mt 18, 15d). Jeżeli natomiast nasze upomnienie nic nie da i bliźni nadal będzie kroczył złą drogą, warto wziąć ze sobą „dwóch albo trzech świadków” (por. Mt 18, 16c), aby i oni próbowali nakłonić go do zmiany swego złego postępowania. Jeśli nawet to nie przyniesie efektu, warto poinformować o błędnym postępowaniu naszego bliźniego Kościół, aby otwarcie napomniał go, aby zszedł ze złej drogi. W ostateczności, jeżeli nawet upomnienie Kościoła na nic się zda, należy potraktować tegoż bliźniego jako tego, który i tak będzie kroczył drogą błędu i będzie się tym lubował, chociażby próbował go odwieść od tego i nakłonić do zmiany życia cały świat, w związku z czym warto się jak najgorliwiej modlić, aby jak najszybciej ten kroczący niewłaściwą drogą bliźni sam doszedł do wniosku, iż idzie złą ścieżką, po czym wkroczył na właściwe tory.
Oprócz tego punktem wspólnym dzisiejszej Ewangelii jest pierwsze czytanie z Księgi proroka Ezechiela (33, 7-9), również mówiące o tym, że zawsze należy upominać naszego bliźniego, gdy ten kroczy złą drogą, gdyż w przeciwnym wypadku – jak mówi Bóg przez proroka – „to on umrze z powodu swej przewiny, ale odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie” (Ez 33, 8de). Słowa „odpowiedzialnością za jego śmierć obarczę ciebie” oznaczają, iż w przypadku, gdy nasz bliźni kroczy złą drogą umrze, a my nie napomnimy go w porę, by z tejże ścieżki zszedł, Bóg może obarczyć nas wyrzutami sumienia, że w porę nie napomnieliśmy naszego bliźniego, nie nakłaniając go do zmiany postępowania, mimo wielokrotnej okazji do podjęcia naszego działania. Warto więc zawsze napominać błądzącego bliźniego, bo wtedy – jak czytamy w niniejszym czytaniu – „ocalimy swoją duszę od wyrzutów sumienia w wypadku, gdy nasz bliźni umrze” (por. Ez 33, 9ed).
W dzisiejszym drugim czytaniu z Listu do Rzymian św. Paweł napomina nas, abyśmy zawsze miłowali bliźniego, gdyż jest to doskonałe wypełnienie Prawa (por. Rz 13, 8a. 10b), a także że „przykazania: «Nie cudzołóż, nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj» i wszystkie inne – streszczają się w nakazie: «Miłuj bliźniego swego jak siebie samego!»” (Rz 13, 9). Niech w wypełnianiu tychże wskazówek Apostoła Narodów pomoże nam przykład beatyfikowanej dzisiaj w Markowej k. Przemyśla Rodziny Ulmów, u której w domu panowały zawsze wzajemny szacunek i miłość względem drugiego człowieka. Warto więc prosić Boga, poprzez orędownictwo nowych błogosławionych, abyśmy jak najlepiej w naszym życiu wypełniali przykazanie miłości Boga i bliźniego, co – jak już podkreśliłem – wyrażali oni w stu procentach zarówno w życiu rodzinnym, jak i poprzez męczeństwo.

Dodaj komentarz