Dzisiaj (9 października) mija równo rok od momentu, gdy papież Franciszek kanonizował „świętych od migrantów” – Jana Chrzciciela Scalabriniego i Artemidesa Zattiego. Poniżej zamieszczam refleksję mojego autorstwa, którą napisałem specjalnie na tę okazję.
Odczytany w dniu dzisiejszym fragment Ewangelii opisuje moment, w którym Jezus uzdrawia dziesięciu trędowatych, z czego tylko jeden złożył Mu za to dzięki, oddając mu chwałę. Można by rzec, że ten jeden człowiek, który podziękował Jezusowi, padając Mu do nóg i oddając chwałę, jest uosobieniem człowieka, który oprócz brania potrafi dać też coś od siebie, natomiast pozostałych dziewięciu uzdrowionych, którzy w ogóle nie podziękowali Jezusowi za to, że dokonał na nich uzdrowienia, uosobieniem człowieka, który jedynie potrafi brać, a dawanie czegokolwiek od siebie sprawia mu wielką trudność albo nie przechodzi mu to nawet przez myśl.
Popatrzmy na przykład nowych świętych, którzy, podobnie jak ewangeliczny cudzoziemiec, oprócz brania dawali także coś od siebie, a nawet siebie samych.
Święty Jan Chrzciciel Scalabrini uczynił to, będąc pasterzem wielce troszczącym się o swoje owce, zakładając dwa zakonne zgromadzenia oraz wytrwale apostołując migrantów, wspomagając ich dobrym słowem i udzielaniem sakramentów. Święty Artemides Zatti natomiast swoim życiem wypełniał słowa Jezusa: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych moich braci najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25, 40b), widząc w chorych i ubogich potrzebujących pomocy samego Zbawiciela, wytrwale im pomagając, dostarczając im potrzebne leki oraz wspomagając ich radą i dobrym słowem. Czynił to, mimo trudności z tym związanych, w pełni spełniając, oprócz zacytowanych przed chwilą słów Jezusa, następujące słowa przysięgi lekarskiej Hipokratesa, by spełniać sumiennie obowiązki wynikające z pracy lekarza, służyć zdrowiu i życiu ludzkiemu, przeciwdziałać cierpieniu i zapobiegać chorobom, a chorym nieść pomoc bez żadnej różnicy, takich jak rasa, religia, narodowość, poglądy polityczne, stan majątkowy i inne, mając na celu wyłącznie ich dobro i okazując mu należny szacunek, nie nadużywać ich zaufania oraz inne punkty tejże przysięgi, dzięki której oficjalnie można stać się lekarzem. Jednym słowem: Święty Artemides Zatti zawsze dawał coś od siebie i w ogóle samego siebie, wytrwale służąc Bogu i braciom. Niech przykład tego kanonizowanego dzisiaj świętego lekarza, który był także uczniem św. Jana Bosko, czyli zakonnikiem z zakonu salezjanów, będzie wzorem dla dzisiejszych lekarzy, jak prawidłowo wykonywać swój zawód, wytrwale pomagając chorym.
Na koniec tejże homilii pragnę serdecznie zachęcić, abyśmy w swoim sercu, na podstawie dzisiejszej Ewangelii i patrząc na przykłady nowych świętych, zadali sobie pytanie: „Czy jestem człowiekiem, który, jak ewangeliczny cudzoziemiec, oprócz brania umiem także dawać coś od siebie, a niekiedy samego siebie, czy też człowiekiem, który, jak dziewięciu trędowatych, którzy nie podziękowali Jezusowi za to, że ich uzdrowił i uczynił wobec nich dobry uczynek, potrafi jedynie brać i któremu dawanie czegoś od siebie, i w ogóle dawanie samego siebie, sprawia wielką trudność, a nawet nie przechodzi mu to przez myśl, a jeśli się ta myśl pojawi, skutecznie ją odrzuca?”. Pomyślmy przy tym, czy nasza wiara w Chrystusa jest wiarą żywą – czy, oprócz modlitwy, wyznajemy ją dobrymi uczynkami – czy też nasza wiara martwa jest i głucha sama w sobie i, poza modlitwą, nie ma w nas otwarcia na uczynki miłości bliźniego.
Drodzy Bracia i Siostry, niech Bóg pomoże nam naśladować wzorce nowych świętych w kontekście wyznawania naszej wiary zarówno modlitwą, jak i uczynkami.
Amen.
——————————————————————————
Biografie świętych Jana Chrzciciela Scalabriniego i Artemidesa Zattiego, kanonizowanych 9 października 2022 roku przez papieża Franciszka (źródło: „Święty pośród świętych. Wyniesieni na ołtarze przez Jana Pawła II. Nasi patroni każdego dnia”, wyd. Jedność, Kielce 2014)
Święty Jan Chrzciciel Scalabrini nazywany był „ojcem emigrantów” – założył Zgromadzenia Misjonarzy (w 1887) i Misjonarek (w 1895) św. Kamila, zajmujące się opieką duszpasterską nad Włochami przebywającymi na obczyźnie. Urodził się 8 lipca 1839 roku w Fino Mornasco k. Como (Włochy). W 1863 roku przyjął święcenia kapłańskie, a w 1875 roku został biskupem Piacenzy. Pięć razy odwiedzał każdą ze swoich 365 parafii, w tym 200 porozrzucanych w górach i trudno dostępnych. Szczególną uwagę skupiał na masowych migracjach, które stały się największym socjalnym problemem Europy; z tego powodu założył swoje zgromadzenia zakonne. Zmarł w opinii świętości 1 czerwca 1905 roku w Piacenzie, mając 65 lat. Został beatyfikowany przez św. Jana Pawła II 9 listopada 1997 roku.
Święty Artemides Zatti urodził się 12 października 1880 roku w Boretto we Włoszech. W 1897 roku z powodu biedy wraz z rodziną wyjechał do Argentyny. W wieku lat 20 zamieszkał w Casa di Bernal, gdzie rozpoczął naukę. Powierzono mu także opiekę nad księdzem chorym na gruźlicę, który jednak zmarł w 1902 roku. Potem również Artemides zachorował na gruźlicę, stąd skierowano go do szpitala misyjnego w Viedma. Gdy wyzdrowiał, pracował w szpitalnej aptece. Wkrótce, w 1908 roku złożył śluby zakonne i podjął opiekę nad chorymi. W roku 1913 był inspiratorem budowy szpitala. Zmarł z powodu choroby nowotworowej 15 marca 1951 roku w opinii świętości. Został pochowany w kaplicy księży salezjanów w Viedma. Beatyfikował go święty papież Jan Paweł II 14 kwietnia 2002 roku.
Jeśli chodzi o cud kanonizacyjny św. Artemidesa Zattiego, było nim uzdrowienie jednego z salezjanów z choroby nowotworowej. W przypadku św. Jana Chrzciciela Scalabriniego, papież udzielił dyspensy od uznania cudu potrzebnego do jego kanonizacji, gdyż uznał, iż wystarczającym dowodem na jego świętość są świadectwa wielu migrantów.

Dodaj komentarz