Rozważanie Słowa Bożego – UROCZYSTOŚĆ JEZUSA CHRYSTUSA KRÓLA WSZECHŚWIATA (rok A) – 26 listopada 2023

Dzisiejsza Liturgia Słowa mówi nam o tym, że Chrystus, którego w dzisiejszej uroczystości czcimy jako Króla Wszechświata, zna swoje owce i troszczy się o nie (1 czytanie i Psalm responsoryjny), przy końcu czasów przekaże królowanie Bogu i Ojcu swemu, „aby Bóg był wszystkim we wszystkich” (2 czytanie) oraz będzie sądził nas z uczynków miłości (Ewangelia).

W pierwszym czytaniu z Księgi proroka Ezechiela Pan Bóg mówi, że otacza On troską wszystkie owce, uwalniając je z miejsc, do których rozproszyły się w dni ciemne i mroczne (por. Ez 34, 11b. 12c). W tymże fragmencie słyszymy także słowa Boga, które dodają otuchy, w kontekście Jego owiec, którymi jesteśmy my, Jego wyznawcy: „Zagubioną odszukam, zabłąkaną sprowadzę z powrotem, skaleczoną opatrzę, chorą umocnię, a tłustą i mocną będę ochraniał. Będę pasł sprawiedliwie” (Ez 34, 16abcd). Na tej podstawie z dzisiejszego pierwszego czytania można by wywnioskować najprawdziwszą prawdę, że Pan Bóg kocha i troszczy się o każdego człowieka, nawet najgorszego grzesznika, czemu daje także wyraz Psalmista w refrenie dzisiejszego Psalmu responsoryjnego: „Pan mym pasterzem, nie brak mi niczego” (por. Ps 23 (22), 1b), a także w całym Psalmie, mówiąc w nim o Bogu między innymi: „pozwala mi leżeć na zielonych pastwiskach, prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć, orzeźwia moją duszę, wiedzie mnie po właściwych ścieżkach przez wzgląd na swoją chwałę” (Ps 23 (22), 2-3). Warto więc, na podstawie zacytowanych w tymże rozważaniu fragmentów dzisiejszego pierwszego czytania i psalmu responsoryjnego, zadać sobie pytanie: „Czy zawsze potrafię wierzyć i uznawać we wszystkich momentach mego życia tę prawdę, że Pan Bóg zawsze mnie kocha, nawet jeżeli popadam w najgorszy grzech?”.

Hasłem przypadających dzisiaj XXXVIII diecezjalnych Światowych Dni Młodzieży brzmi: „Radując się w nadziei” (por. Rz 12, 12). Niech te słowa towarzyszą nam zawsze, jeśli chodzi o naszą relację z Bogiem i pokładanie w Nim nadziei.

W dzisiejszym drugim czytaniu z Pierwszego Listu do Koryntian św. Paweł mówi nam, że przy końcu czasów, gdy Chrystus powtórnie przyjdzie na ziemię i wskrzesi nas z martwych, pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc, a także, co najważniejsze, śmierć, przekazując królowanie Bogu i Ojcu swojemu, „by Bóg był wszystkim we wszystkich” (por. 1 Kor 15, 23-24. 26. 28d). Warto więc szerzyć tę nadzieję, o której mówi, w kontekście powtórnego przyjścia Jezusa na ziemię, Apostoł Narodów, prosząc przy tym Pana, modląc się słowami modlitwy „Ojcze nasz”: „Przyjdź królestwo Twoje”, by pomógł nam budować królestwo Boże w nas samych, ponieważ, jak wskazuje, w dzisiejszym drugim czytaniu z Liturgii Godzin, kapłan Orygenes we fragmencie swego dzieła „O modlitwie”: „Jeśli według słów Pana i Zbawiciela naszego „królestwo Boże nie przychodzi dostrzegalnie i nie powiedzą: oto tu jest albo tam; ale królestwo Boże jest w nas, bo bliskie jest słowo, na naszych ustach i w naszym sercu”, to niewątpliwie ten, kto się modli o jego przyjście, prosi tym samym, aby królestwo, które jest w nim, rozwijało się, owocowało i dopełniało”.

W dzisiejszej Ewangelii, w której Jezus kieruje do uczniów ostatnią mowę przed wydarzeniami bezpośrednio poprzedzającymi Ostatnią Wieczerzę, Mękę, Śmierć i Zmartwychwstanie, Zbawiciel mówi nam, że na Sądzie Ostatecznym będziemy zobowiązani przed Bogiem do zdania rachunku z uczynków miłości. Tym, którzy byli gorliwi w pełnieniu tychże uczynków, powie: „Pójdźcie, błogosławieni u Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane dla was od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnie uczyniliście” (Mt 25, 34b-36. 4ob). Tym natomiast, którzy byli leniwi w spełnianiu uczynków miłości i nigdy się do nich nie kwapili, powie: „Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tego i Mnie nie uczyniliście” (Mt 25, 41b-43. 45b). W ostatnim zdaniu dzisiejszej Ewangelii Jezus podkreśla, że „ci, którzy pełnili gorliwie uczynki miłości, posiądą królestwo Boże, ci zaś, którzy byli leniwi i nie kwapili się w ich spełnianiu, w wieczny ogień” (por. Mt 25, 46).

Warto więc, na podstawie dzisiejszej Ewangelii, zdać rachunek sumienia z naszych uczynków miłości względem bliźniego, zadając sobie pytanie: „Gdy widzę bliźniego w potrzebie lub gdy sam bliźni prosi mnie o pomoc, z chęcią mu pomagam czy też przechodzę koło jego prośby obojętnie, mając na uwadze tylko i wyłącznie własne ego?”.

 


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *