Rozważanie Słowa Bożego – ŚWIĘTO ŚWIĘTEJ RODZINY: JEZUSA, MARYI I JÓZEFA (rok B) – 31 grudnia 2023

Dziś, w Święto Świętej Rodziny, a zarazem w ostatni dzień Roku Pańskiego 2023, Liturgia Słowa porusza aspekt wierności Bogu. Pokazuje to na przykładzie Abrahama, który zaufał Bogu w kwestii potomstwa, które otrzyma on i jego żona, Sara, mimo podeszłego wieku. Niniejszą historię opowiada nam fragment z Księgi Rodzaju (15, 1-6; 21, 1-3), odczytywany jako dzisiejsze pierwsze czytanie. O postawie Abrahama względem obietnicy Boga mówi nam także drugie czytanie z Listu do Hebrajczyków (11, 8. 11-12. 17-19).
Aspekt wierności Bogu porusza także dzisiejsza Ewangelia (Łk 2, 22-40 lub wersja krótsza: Łk 2, 22. 39-40), w której słyszymy opis Ofiarowania Jezusa w świątyni, którego celem było – jak pisze Ewangelista – wypełnienie Prawa Pańskiego (por. Łk 2, 22-23). W dłuższym opisie dzisiejszej Ewangelii spotykamy także prorokinię Annę, o której słyszymy, że „nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą” (Łk 2, 37c).
Oprócz przykładów osób, które dochowały wierności Bogu, a które wspominane są w dzisiejszej Liturgii Słowa, warto popatrzeć także na samą Świętą Rodzinę. „Nazaret – jak wspominał w swoim przemówieniu w tymże mieście św. papież Paweł VI, które zamieszczone jest jako drugie czytanie w dzisiejszej Liturgii Godzin (przemówienie z dnia 5.01.1964) – jest szkołą, w której zaczyna się pojmować życie Jezusa: jest to szkoła Ewangelii. Tutaj przede wszystkim uczymy się patrzeć, słuchać, rozważać i przenikać głębokie i tajemne znaczenie tego bardzo prostego, pokornego i jakże pięknego objawienia się Syna Bożego. Może też i całkiem nieświadomie uczymy się Go naśladować. Tutaj jest nam dane zrozumieć w pełni, kim jest Chrystus. Tu pojmujemy konieczność rozważenia tego, co stanowiło ramy Jego pobytu wśród nas: miejsca, czasu, zwyczajów, języka, praktyk religijnych, słowem, tego wszystkiego, czym się posłużył Jezus, żeby objawić się światu”. Święta Rodzina – jak mówił ten sam papież na innym miejscu wspomnianego przemówienia – daje nam także lekcję, jak najlepiej realizować aspekt milczenia, życia rodzinnego i pracy: „(…) musimy pośpiesznie i jak gdyby ukradkiem przyswoić sobie kilka krótkich pouczeń Nazaretu. Najpierw lekcja milczenia. Niech się odrodzi w nas szacunek dla milczenia, tej pięknej i niezastąpionej postawy ducha. Jakże jest nam ona konieczna w naszym współczesnym życiu, pełnym niepokoju i napięcia, wśród jego zamętu, zgiełku i wrzawy. O milczenie Nazaretu, naucz nas skupienia i wejścia w siebie, otwarcia się na Boże natchnienia i słowa nauczycieli prawdy; naucz nas potrzeby i wartości przygotowania, studium, rozważania, osobistego życia wewnętrznego i modlitwy, której Bóg wysłuchuje w skrytości. Jest jeszcze i lekcja życia rodzinnego. Niech Nazaret nauczy nas, czym jest rodzina, jej wspólnota miłości, jej surowe i proste piękno, jej święty i nierozerwalny charakter. Uczmy się od Nazaretu, że wychowanie rodzinne jest cenne i niezastąpione i że w sferze społecznej ma ono pierwszorzędne i niezrównane znaczenie. Wreszcie przykład pracy. O Nazaret, „domu Syna cieśli”, tu właśnie chcielibyśmy zrozumieć i umocnić surowe, a przynoszące zbawienie prawo ludzkiej pracy, przywrócić świadomość jej wartości, przypomnieć, że praca nie może być sama w sobie celem, ale że jej wartość i wolność, którą daje, płyną bardziej z wartości celu, jakiemu ona służy, niż z korzyści ekonomicznych, jakie przynosi. Jakżebyśmy chcieli pozdrowić stąd wszystkich pracujących całego świata i ukazać im wielki wzór ich Boskiego Brata, Proroka wszystkich słusznych ich praw – Chrystusa, naszego Pana!”.
Od Świętej Rodziny warto uczyć się także wiernego realizowania praktyk religijnych. Wiele współczesnych nam osób, gdy były one dziećmi, wzrastały w wierze dzięki swoim rodzicom, którzy wiernie wychowali je, aby zawsze, we wszystkich sytuacjach życia, bezgraniczne były wierne Bogu. Przykładem może być chociażby papież senior Benedykt XVI, którego 1 rocznica śmierci przypada w dniu dzisiejszym. Jak mówił pewnego razu bp Rudolf Vodelholzer, ordynariusz Ratyzbony, w pobliżu której wychował się zmarły przed rokiem papież, „nawet „teologowi stulecia”, jakim jest Benedykt XVI, i największemu kaznodziei na katedrze św. Piotra od czasów Grzegorza i Leona Wielkiego, to rodzice po raz pierwszy głosili Ewangelię”. Następnie przytoczył on wspomnienie, związane z religijnym wychowaniem Benedykta XVI: „Ojciec Ratzingerów zdejmował z półki w każdy sobotni wieczór z pełną powagą domowy mszalik, jak później wspominał jego syn Joseph, i czytał niedzielne czytania biblijne z krótką interpretacją. To wyraża znaczenie Kościoła domowego. Ta forma życia kościelnego sprawdziła się również wiele razy w czasach koronawirusa, kiedy osobisty udział w nabożeństwach nie był możliwy” (źródło: https://niedziela.pl/artykul/54889/Benedykt-XVI-nauczyl-sie-wiary-od-swoich). Także i w dzisiejszych czasach wiele jest rodzin, które wychowują dzieci w duchu wierności Bogu we wszystkich sytuacjach życia. W związku z tym, na koniec dzisiejszej, ostatniej w tym mijającym powoli roku refleksji, pragnę zaproponować, by we własnym sercu zadać sobie pytanie: „Czy, podobnie jak Abraham, Sara, Izaak (por. pierwsze (Rdz 15, 1-6; 21, 1-3) i drugie czytanie (Hbr 11, 8. 11-12. 17-19)), prorokini Anna, starzec Symeon (por. Ewangelia (Łk 2, 22-40 lub Łk 2, 22. 39-40)) i Święta Rodzina, potrafię być wierny Bogu we wszystkich sytuacjach życia i nie zatraciłem wartości, przekazanych mi poprzez chrześcijańskie wychowanie?”.


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *