W dzisiejszym drugim czytaniu z Pierwszego Listu do Koryntian św. Paweł pisze między innymi: „Ponieważ przez człowieka przyszła śmierć, przez Człowieka też dokona się zmartwychwstanie. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności: Chrystus jako pierwociny, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia” (1 Kor 15, 21-23). Odnosząc się do niniejszych słów Apostoła Narodów, można by rzec, że, poprzez swoje wejście do niebieskiej chwały, Chrystus pobudził naszą nadzieję, że my, członkowie Jego Mistycznego Ciała, czyli Kościoła, połączymy się z Nim w chwale (por. kolekta na Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego), wzywając nas przy tym, abyśmy dążyli tam życiem, przepełnionym szczerą wiarą i miłością wobec Niego, szacunkiem do każdego człowieka bez wyjątku oraz otwartością na Jego świętą wolę. Owe cechy niewątpliwie wyróżniały życie Najświętszej Maryi Panny, której Uroczystość Wniebowzięcia obchodzimy w dniu dzisiejszym. W przypadku Matki Bożej szczera wiara i miłość wobec Boga oraz otwartość na Jego świętą wolę wyrażały się przyjęciem przez Nią z otwartym sercem, w chwili Zwiastowania, woli Boga, dotyczącej zostania Matką Syna Bożego oraz uważnym słuchaniem Słowa Bożego, zachowywaniu go w swoim sercu i wprowadzaniu w czyn, łącząc to także z miłością do każdego człowieka bez wyjątku. W związku z tym św. Jan Damasceński, prezbiter i doktor Kościoła (owe słowa przytacza papież Pius XII w swej konstytucji apostolskiej „Munificentissimus Deus” („Najhojniejszy Bóg”), którą oficjalnie wprowadził w życie dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny), stwierdza, że „wypadało, aby Ta, która wydając na świat Zbawiciela, zachowała nieskalane dziewictwo, także po śmierci pozostała nietknięta skażeniem ciała. Wypadało, aby Ta, która w swym łonie nosiła Stwórcę, jako Dziecię, została przyjęta do Boskich przybytków. Wypadało, by Oblubienica Ojca zamieszkała w niebieskich komnatach. Wypadało, aby Matka, która patrzyła na Syna swego przybitego do krzyża i której serce przeszył miecz boleści, oszczędzony Jej w chwili wydania na świat Zbawiciela, oglądała Go królującego wraz z Ojcem w niebie. Wypadało, aby Matka Boga miała wszystko to, co należy do Jej Syna, aby jako Matka i Służebnica Boga była czczona przez wszystkie stworzenia”. „A zatem – stwierdza papież Pius XII w innym miejscu swej konstytucji, którą ogłosił dogmat o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny – wielka Matka Boga, Jezusa Chrystusa, «jednym i tym samym rozporządzeniem» Opatrzności w przedziwny sposób niepokalana w poczęciu, nieskalana Dziewica w Boskim macierzyństwie, doskonała towarzyszka Boskiego Zbawiciela, odnoszącego pełne zwycięstwo nad grzechem i jego skutkami, otrzymała jako najwspanialsze zwieńczenie swych przywilejów dar wolności od zepsucia cielesnego, i podobnie jak Syn, po zwycięstwie nad śmiercią, została z ciałem i duszą wzięta do chwały niebios, by tam zajaśnieć jako Królowa zasiadająca po prawicy swego Syna, «nieśmiertelnego Króla wieków»”.
Dzisiejsza Ewangelia (Łk 1, 39-56), przedstawiająca epizod nawiedzenia św. Elżbiety przez Maryję oraz Jej hymn uwielbienia, potocznie zwany „Magnificat” i odmawiany każdego dnia podczas Nieszporów, pobudza nas, abyśmy, na naszej drodze „dążenia do tego, co w górze” – parafrazując słowa św. Pawła z Listu do Kolosan (por. 3, 2a) – nieustannie dziękowali Bogu za łaski, którymi obdarza nas w życiu.
Drodzy Bracia i Siostry, niech Pan Bóg, przez przyczynę Najświętszej Maryi Panny Wniebowziętej, pomoże nam, abyśmy w naszej drodze do nieba, za Jej przykładem, zawsze mieli wobec Niego szczerą wiarę i miłość, byli otwarci na Jego świętą wolę, szanowali wszystkich ludzi bez wyjątku oraz nieustannie dziękowali Mu za łaski, jakimi obdarza nas w życiu.
Najświętsza Maryjo Panno Wniebowzięta, módl się za nami! Amen.

Dodaj komentarz