W dzisiejszą niedzielę, będącą Uroczystością Zesłania Ducha Świętego, wieńczącą 50-dniowy Okres Wielkanocny, Jezus kieruje do nas słowa, składające się na dzisiejszą Ewangelię: „Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (J 14, 26). Duch Święty – wedle powyższych słów Chrystusa – jest Tym, który przypomina nam, w określonych momentach życia, Słowo Boże, wypowiedziane przez Zbawiciela, i uczy nas, abyśmy na tymże żywym i skutecznym Słowie, „ostrzejszym niż wszelki miecz obosieczny, przenikającym duszę i zdolnym osądzić pragnienia i myśli serca” – jak zaznacza autor Listu do Hebrajczyków (por. 4, 12) – budowali nasze życie, albowiem – jak mówi Jezus na innym miejscu dzisiejszej Ewangelii – „jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy” (J 14, 23b), tj. jeżeli będziemy prawdziwie żyli Słowem Bożym, budując na nim swe życie poprzez wprowadzanie je w czyn (bo to właśnie oznacza zachowywanie nauki Chrystusa, o którym mówi On w powyższych słowach dzisiejszej Ewangelii), jeszcze bardziej będziemy w stanie dostrzec obecność Chrystusa w naszym życiu. Pomaga nam w tym Duch Święty, który swymi natchnieniami kieruje naszym życiem duchowym, doradzając, co przyniesie w związku z tymże życiem pożytek, a co szkodę, a także w jaki sposób spożytkować usłyszane Słowo Boże, aby nie trwało w nas ono bezowocnie. Owe działania Ducha Świętego są dowodem na to, że jest On – jak pięknie zostało to określone w jednej z wiadomości, którą otrzymałem w ostatnich dniach – „Braterskim Opiekunem naszego wnętrza” oraz „Kimś, kto bardzo dobrze nas zna i troszczy się o nasze serce”, udzielając nam, podobnie jak Apostołom, którym towarzyszyły „niewiasty wraz z Maryją, Matką Jezusa, oraz Jego braćmi” (por. Dz 1, 14), w Wieczerniku, co jest opisane w dzisiejszym pierwszym czytaniu z Dziejów Apostolskich (2, 1-11), przedstawiającym epizod Zesłania Ducha Świętego, różnorakich darów, niezbędnych w naszym chrześcijańskim życiu, oraz talentów, które trzeba, abyśmy w życiu jak najlepiej spożytkowali, również dla dobra innych, co też podkreśla św. Cyryl Jerozolimski w swojej katechezie o Duchu Świętym, czytanej w Liturgii Godzin w miniony poniedziałek i fragmenty której były w tejże wiadomości, jaką ostatnio otrzymałem, zawarte: „Przybywa On jako braterski opiekun naszego wnętrza, by zbawiać, uzdrawiać, pouczać i upominać, wzmacniać i pocieszać, oświecać umysł, najpierw tego, kto Go przyjmuje, a poprzez niego oświecać także innych” (św. Cyryl Jerozolimski, biskup, Katecheza 16 O Duchu Świętym 1, 11-12. 16 ; LG tom II: Poniedziałek VII OW, wyd. Pallottinum, Poznań 1984, s. 761).
Czy w moim życiu potrafię otwierać się na natchnienia i działanie Ducha Świętego, a przez to jeszcze bardziej dostrzegać Chrystusa?

Dodaj komentarz