[1] W dzisiejszej Ewangelii (Łk 14, 25-33) Jezus mówi: “Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem” (Łk 14, 26-27). W kontekście owych Chrystusowych słów wyrażenie “mieć w nienawiści” znaczy “nie stawiać nic ponad Boga, być gotowym do poświęceń dla Jego imienia”. Tak więc Chrystus, jak zostało to przed chwilą podkreślone, nie każe mieć w nienawiści wszystkich, których kochamy – broń Boże, nienawiść jest grzechem ciężkim i jest niczym zabójstwo (!), o czym Zbawiciel zresztą mówi przez usta św. Jana Apostoła (por. 1 J 2, 9. 11; 3, 10cd. 14c-15; 4, 20) – ale zachować pewną hierarchię wartości, polegającą na umieszczeniu Boga w centrum życia, a potem dopiero rodziny i przyjaciół, których można miłować też (i – co najwyżej – tylko) na równi z Panem Bogiem, a także bronić wartości chrześcijańskich, bez obaw o to, co inni pomyślą o nas czy powiedzą [1.1.], cierpliwie znosząc, w zjednoczeniu z Bogiem, wszelkie życiowe trudy.
[2] “Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu” – pisze św. Augustyn [2.1.]. Gdy pierwsze miejsce w naszej hierarchii wartości zajmuje coś innego niż Pan Bóg, wtedy jesteśmy podobni do budowniczego wieży, który, kładąc pod nią fundament, nie jest w stanie jej wykończyć lub wyruszającego na bitwę króla, który, nie będąc w stanie, z dziesięciotysięczną armią, pokonać wroga, którego wojska liczą dwadzieścia tysięcy żołnierzy, wyprawia poselstwo do króla, z armią którego miał walczyć, prosząc o warunki pokoju (por. Łk 14, 28-29. 31-32).
[3] Zrozumieli to kanonizowani dziś święci: Piotr Jerzy Frassati i Karol Acutis, którzy całym swoim życiem pokazywali realiom świata, w których żyli, jak najlepiej można prowadzić życie, gdzie Bóg jest zawsze na pierwszym miejscu. Święty Piotr Jerzy Frassati dawał temu wyraz, pokazywał, że Bóg jest w centrum jego życia, poprzez godzenie obowiązków z modlitwą i życiem duchowym, które rozwijał, należąc do różnorakich ruchów, oraz, podobnie jak św. Karol Acutis, poprzez pomoc ubogim, od której nigdy nie uchylił się, nawet w obliczu zagrożenia zarażenia się jakąkolwiek chorobą. Owo oddanie doprowadziło do jego nagłej śmierci, wskutek zarażenia chorobą Heinego-Medina, w wieku 24 lat, w dniu 4 lipca 1925 roku. Można by powiedzieć, iż św. Piotr Jerzy swoją śmiercią dał świadectwo, że nigdy nie należy uciekać od pomocy bliźnim, nawet w obliczu przeciwności, takie jak odrzucenie czy ryzyko zarażenia chorobą. Natomiast święty Karol Acutis dawał temu wyraz, traktując Eucharystię jako swoją “autostradę do nieba”, codziennie modląc się do Boga, przez wstawiennictwo Maryi, modlitwą różańcową, wytrwale pomagając ubogim oraz regularnie przystępując do sakramentu pokuty i pojednania. Nawet w obliczu białaczki, na którą cierpiał w ostatnich dniach swego życia, św. Karol nie załamał się, nie zmienił stosunku do Boga, ale z radością przyjął krzyż choroby, ofiarując go za Kościół i papieża Benedykta XVI i wypowiadając słowa: “Cieszę się, że umieram, albowiem nie zmarnowałem ani minuty na rzeczy, które nie podobają się Bogu”.
[4] Święci kanonizowani w dniu dzisiejszym swoim życiem dają nam lekcję, jak i my, w naszym codziennym życiu, możemy wypełniać to, co oni wypełniali, żyjąc na ziemi i służąc Bogu. Drodzy Bracia i Siostry, niech Pan Bóg pomoże nam naśladować wzorce kanonizowanych dziś świętych Piotra Jerzego Frassatiego i Karola Acutisa.
[5] Nim zakończę moją refleksję, chciałbym podzielić się krótkim świadectwem, dotyczącym św. Karola Acutisa – pierwszego [świętego], żyjącego w tym samym czasie, co ja (urodziłem się 19 lipca 2005 roku, św. Karol zmarł 12 października 2006 roku). Mianowicie postanowiłem, iż przez 14 dni, poprzedzające jego kanonizację, będę przygotowywać się duchowo, poprzez rozważania z książki “Boży influencer. 14 dni z bł. Carlo Acutisem”, wydanej przez wydawnictwo eSPe [5.1.]. Owo duchowe przygotowanie do dzisiejszego wydarzenia rozpocząłem w niedzielę, 24 sierpnia, kończąc je w dniu wczorajszym, w sobotę, 6 września. Wcześniej, jako, że pierwotnie kanonizacja św. Karola Acutisa miała mieć miejsce 27 kwietnia br., rozpocząłem niniejsze duchowe przygotowanie, nie wiedząc, co wydarzy się w międzyczasie, w Niedzielę Palmową Męki Pańskiej, 13 kwietnia. Pięknym było to, że dni, kiedy owo duchowe przygotowanie odprawiałem, objęły także Święte Triduum Paschalne Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz to, że odprawiałem je też w przejmującej ciszy Wielkiego Piątku i Wielkiej Soboty, klęcząc przed Najświętszym Sakramentem, wystawionym w Ciemnicy i w Grobie Pańskim oraz rozważając ze św. (wówczas jeszcze bł.) Karolem ważne kwestie życia duchowego i podany na dany dzień duchowego przygotowania Słowo Boże, powiązane z rozważaną w danym dniu kwestią. Ostatni dzień owego duchowego przygotowania, rozpoczętego 13 kwietnia, miał miejsce w Niedzielę Wielkanocną, 20 kwietnia. Dzień później, w Poniedziałek Wielkanocny, 21 kwietnia, zmarł papież Franciszek, w związku z czym zaplanowana na 27 kwietnia kanonizacja św. Karola Acutisa została zawieszona, a co za tym idzie, i ja zawiesiłem dalsze odprawianie duchowego przygotowania przed niniejszą kanonizacją, podejmując decyzję, że zacznę odprawiać je od nowa, gdy zostanie wyznaczony nowy termin kanonizacji. 13 czerwca br. nowy papież Leon XIV ogłosił kanonizację św. Karola Acutisa, wraz ze św. Piotrem Jerzym Frassatim, na dzień dzisiejszy. W związku z tym podjąłem decyzję o ponownym podjęciu duchowego przygotowania do kanonizacji św. Karola Acutisa na dni 24 sierpnia-6 września (wcześniej, w odniesieniu do wcześniejszego terminu kanonizacji – 27 kwietnia br. – miały być to dni 13-26 kwietnia; przygotowanie zostało podjęte, ale zostało ono, jak podkreśliłem wcześniej, nieoczekiwanie przerwane, wskutek śmierci papieża Franciszka, a co za tym idzie, zawieszenia kanonizacji św. Karola, 21 kwietnia br.), które podjąłem z taką samą radością, jak to, rozpoczęte 13 [kwietnia] i nieoczekiwanie przerwane 21 kwietnia.
[6] Święty Piotrze Jerzy Frassati,
Święty Karolu Acutisie,
módlcie się za nami!
____________________________________________________________
Przypisy:
[1.1.] Ks. C. Kostrzewa SSP, “Ewangelia 2023. Droga, Prawda i Życie”, wyd. Edycja Świętego Pawła, Częstochowa 2022, s. 380.
[2.1.] Tamże, s. 380.
[5.1.] A. Langhammer SP, A. Ćwik CSsR, A. Dziedziniewicz, A. Wajda, C. Cebula OFM, G. Wąsacz, J. Wolan SP, ks. M. Musialski, M. Kożuch, M. Dziedziniewicz, P. Reczek CSsR, P. Mazur CSsR, S. Kawała SP, T. Sobczyk, “Boży influencer. 14 dni z bł. Carlo Acutisem”, wyd. eSPe, Kraków 2021.
____________________________________________________________

Dodaj komentarz