Rozważanie Słowa Bożego – XIX NIEDZIELA ZWYKŁA C – 10 sierpnia 2025

W dzisiejszej Ewangelii (Łk 12, 32-48 (wersja krótsza: Łk 12, 35-40)) Jezus kieruje do nas bardzo ważne słowa, jeśli chodzi o nasze życie chrześcijańskie: „Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie” (Łk 12, 35-38). Rozważając zacytowane wyżej słowa Jezusa, warto zastanowić się, co oznacza dla nas, chrześcijan, określenie „czuwać”. Mianowicie słowo to, w odniesieniu do naszego życia, oznacza nie żyć beztrosko, niczym człowiek z Jezusowej przypowieści z ubiegłej niedzieli (por. Łk 12, 16-20), który, zamykając się we własnym ego, powiedział sobie: „Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!” (Łk 12, 19), ale prowadzić życie zawsze w zjednoczeniu z Bogiem i tak formować swoje serce, poprzez różne duchowe praktyki, by móc się Jemu podobać i okazać się godnym uczty życia wiecznego. Określenie „czuwać” oznacza też wiernie wypełniać wolę, którą Bóg powierzył nam, abyśmy wprowadzali ją w czyn w naszym życiu, tak, by móc okazać się Jemu także pod tymże względem miłym (owy aspekt Jezus podkreśla w słowach: „Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby rozdawał jej żywność we właściwej porze? Szczęśliwy ten sługa, którego pan, powróciwszy, zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem” (Łk 12, 42-44); w postawionym na początku wyżej wymienionych słów Ewangelii pytaniu Zbawiciel pyta się uczniów, po tym jak Piotr zadał mu pytanie, w odniesieniu do słów o tym, by czuwać i nie ustawać: „Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?” (Łk 12, 41), kto jest tym sługą, który w odpowiednim czasie wypełnia to, co powierzono mu, aby wypełniał w ramach realizacji Bożej woli, niejako wskazując, że owym sługą jest każdy z nas). Ponadto Jezus przestrzega, że jeżeli czuwanie zamieni się na życie na zasadzie: „Hulaj dusza, piekła nie ma!”, dzień Jego przyjścia spadnie na nas znienacka: „Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu: Mój pan się ociąga z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; surowo go ukarze i wyznaczy mu miejsce z niewiernymi” (Łk 10, 45-46).

Czy moje życie chrześcijańskie polega na czuwaniu, poprzez nieustanne formowanie swego serca w postaci wierności różnym praktykom duchowym, i wiernym wypełnianiu Bożej woli, czy też jest to życie beztroskie, na zasadzie: „Hulaj dusza, piekła nie ma!”?


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *