„Wszyscy wobec siebie wzajemnie przyobleczcie się w pokorę, Bóg bowiem pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje” (1 P 5, 5bc).
Tymi słowami św. Piotra Apostoła z jego Pierwszego Listu można streścić dzisiejszą Liturgię Słowa, akcentującą wyraźnie aspekt pokory i to, że jest ona jedną z ważnych elementów życia chrześcijańskiego. Szczególnie słyszymy to w dzisiejszym pierwszym czytaniu z Mądrości Syracha, gdzie mędrzec mówi: „Synu, z łagodnością prowadź swe sprawy, a każdy, kto jest prawy, będzie cię miłował. Im większy jesteś, tym bardziej się uniżaj, a znajdziesz łaskę u Pana” (Syr 3, 17-18). W podobnym tonie, co autor pierwszego czytania, wypowiada się też Jezus w dzisiejszej Ewangelii: „Gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” oraz „Kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych” (Łk 14, 10-11. 13-14). W drugim z wyżej zacytowanych fragmentów odczytywanej w dzisiejszą niedzielę Ewangelii Jezus zaznacza, że, oprócz pokory, ważna w życiu chrześcijańskim jest także bezinteresowność, z jaką podejmuje się uczynków miłości względem potrzebujących. Podobnie, jak owi ubodzy, ułomni, chromi i niewidomi nie mają czym odwdzięczyć się temu, który ich zaprasza, w sensie materialnym, tak samo i ten, kto zaprasza owych ludzi, nie może to czynić dla brudnego zysku, ale z serca, nie oczekując niczego w zamian.
Owej postawy pokory, wyrażającej się w nie stawianiu siebie na pierwszym miejscu i nie wybieganiu zbytnio naprzód, ale stawianiu Boga na należnym Mu pierwszym miejscu, i bezinteresowności, polegającej na czynieniu innym dobrych uczynków, bez oczekiwania w zamian czegokolwiek, uczą nas przykłady świętych, takich jak chociażby św. Ojciec Pio, św. Matka Teresa, św. Jan Paweł II czy błogosławieni Piotr Jerzy Frassati i Karol Acutis, którzy w przyszłą niedzielę, 7 września, przez posługę papieża Leona XIV, zostaną zaliczeni w poczet świętych Kościoła. Niech ci świadkowie wiary, którzy są w gronie „duchów ludzi sprawiedliwych, którzy już doszli do celu” (Hbr 12, 23d), tj. wiecznej szczęśliwości z Bogiem w Królestwie Bożym, wstawiając się za nami u Niego w naszych potrzebach, pomagają nam w drodze do nieba, abyśmy, naśladując ich przykłady na tyle, na ile umiemy, mogli, po zejściu z tego świata, okazać się godnymi wspólnoty z Bogiem i naszymi świętymi przyjaciółmi, którzy swoim życiem wskazują nam najlepszą drogę do Niego.
Czy potrafię zawsze być człowiekiem pokornym i przyznawać pierwsze miejsce nie własnemu ego i samemu sobie, ale Bogu, Któremu miejsce to jest należne? Czy potrafię zawsze bezinteresownie pomagać innym, nie oczekując niczego w zamian?

Dodaj komentarz