Wspomnienie obowiązkowe św. Pio z Pietrelciny, prezbitera (refleksja odnosi się do czytań, które są odczytywane tam, gdzie obchodzi się uroczystość lub święto tegoż świętego) – 23 września 2025

Z okazji obchodzonego dzisiaj wspomnienia obowiązkowego św. Pio z Pietrelciny, prezbitera, zamieszczam moje autorskie rozważania nt. czytań, obowiązujących dzisiaj w tych miejscach, gdzie niniejsze wspomnienie jest obchodzone pod rangą uroczystości lub święta (1 czytanie: Jr 9, 22-23; Psalm: Ps 16 (15), 1b-2. 5-8. 11 (R.: por. 2b), 2 czytanie: Ga 6, 14-18, Aklamacja przed Ewangelią: por. Mt 11, 25; Ewangelia: Mt 11, 25).

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te tajemnice przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twe upodobanie” (Mt 11, 25-26) – taką modlitwą, wypowiedzianą przez Jezusa, rozpoczyna się dzisiejsza Ewangelia. Można sobie postawić pytanie, co oznacza użyte przez Chrystusa słowo „prostaczek”? Są to ludzie prości duchem, „nie szukający próżnej chwały, a także jedni drugich nie drażniący i wzajemnie sobie nie zazdroszczący” – parafrazując nieco słowa św. Pawła z Listu do Galatów (por. 5, 26), znajdującego się w innym miejscu niż słowa z dzisiejszego drugiego czytania z tegoż Pawłowego Listu. Takim człowiekiem był ustanowiony równo przed rokiem drugim, po św. Janie Pawle II, patronem tego domu św. Ojciec Pio: nie szukał próżnej chwały, nie drażnił innych i im nie zazdrościł, ale, wybrany przez Boga do bycia w gronie tych, którym objawione zostały tajemnice Królestwa Bożego, objawiał je powierzonej sobie trzodzie poprzez wytrwałą posługę kapłańską. Święty Ojciec Pio należał też do tych, o których Chrystus mówi w dalszych słowach dzisiejszej Ewangelii: „Nikt nie zna Syna, tylko Ojciec. Nikt też nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić” (Mt 11, 27). „Mędrzec, siłacz i bogaty, chcąc się chlubić, niech się szczyci raczej tym, że jest roztropny i że Mnie poznaje, iż jestem Jahwe, który okazuje łaskawość, praworządność i sprawiedliwość na ziemi – w tym to mam upodobanie” – niniejszy fragment z pierwszego czytania z Księgi proroka Jeremiasza (9, 23) mówi, podobnie jak zacytowany przed Nim fragment Ewangelii, że, aby poznać tajemnice Królestwa Bożego, trzeba z pokorą otworzyć się na Boga, Jego łaskę i przykazania, realizując też tym samym znane nam chyba słowa Jezusa, które usłyszeliśmy też w dniu dzisiejszym: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie Moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem Moje jarzmo jest słodkie, a Moje brzemię lekkie” (Mt 11, 28-30), ponieważ wtedy dopiero, gdy tę postawę w swym życiu zastosujemy, wtedy będziemy faktycznie szczęśliwi. Dzięki owej postawie św. Ojciec Pio ubogacony został w swym życiu różnorakimi darami swej łaski, w tym łaską namacalnego doświadczenia męki Chrystusa, poprzez wypalenie przez Niego na rękach i boku św. Pio stygmatów (blizny, o których mówi św. Paweł, w dzisiejszym drugim czytaniu z Listu do Galatów (6, 14-18), były ranami, powstałymi wskutek trudów, ponoszonych przez Apostoła dla imienia Chrystusa). Tak samo i nas Chrystus obdarza nas darami Swej łaski, pod warunkiem całkowitego, bezwarunkowego i pokornego otwarcia się na Jego łaskę i przykazania. Czy umiemy przyjąć tę postawę w naszym życiu chrześcijańskim, naśladując też Chrystusa „cichego i pokornego sercem” (por. Mt 11, 29), pod względem przyjmowania z cichością (spokojem i pokojem serca) i ufnością, w których leży nasza siła, o czym mówi prorok Izajasz (por. 30, 15), wszystkiego, co nas w życiu spotyka?


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *