W dzisiejszej Ewangelii (Mt 9, 9-13) przedstawiona jest scena powołania siedzącego w komorze celnej Mateusza przez Jezusa, który wzywa owego człowieka do pójścia za Nim (por. w. 9) oraz, gdy do uczty z udziałem Jezusa i Jego uczniów przyłącza się wielu celników i grzeszników (por. w. 10). W czasie tejże uczty z ust Jezusa padają bardzo ważne słowa, a mianowicie: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę bardziej miłosierdzia niż ofiary. Bo nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników” (w. 12b-13). W niniejszej wypowiedzi Jezusa, która była odpowiedzią na szemranie faryzeuszów, dlaczego jada On z celnikami i grzesznikami (por. w. 11b), warto zatrzymać się nad słowami: „Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: Chcę bardziej miłosierdzia niż ofiary” (w. 13a). Mianowicie same słowa „Chcę bardziej miłosierdzia niż ofiary”, które w pierwszym czytaniu z Księgi proroka Ozeasza słyszymy w wersji: „Miłości pragnę, a nie krwawej ofiary, bardziej poznania Boga niż całopalenia” (6, 6) (niniejsze słowa są także antyfoną poprzedzającą trzecią część Psalmu 50, w całości znajdującego się i podzielonego na trzy części w tekstach poniedziałku trzeciego tygodnia psałterza w Liturgii Godzin), oznaczają, iż Pan Bóg pragnie z naszej strony nie tylko, abyśmy składali Mu ofiarę poprzez naszą modlitwę, ale abyśmy także nieustannie byli miłosierni dla bliźnich i spieszyli z pomocą w ich potrzebach.
Dzisiejsza Ewangelia skłania nas do postawienia sobie następujących pytań: „Czy umiem, podobnie jak Mateusz i inni, którzy odpowiedzieli na powołanie pójścia za Jezusem, także oraz jak umiem odpowiedzieć na wezwanie Jezusa „Pójdź za Mną”?” i „Czy potrafię być miłosierny dla moich bliźnich i spieszyć im z pomocą w ich potrzebach?”. Warto, abyśmy ponadto zdali sobie rachunek sumienia, ile razy nasza reakcja na opisane powyżej działania była pozytywna, a wtedy zdamy sobie sprawę, na ile potrafimy spełnić pragnienie Boga: „Chcę bardziej miłosierdzia niż ofiary”, a także czy i na ile potrafilibyśmy spełnić prośbę Jezusa: „Pójdź za Mną”. Amen.

Dodaj komentarz