W dzisiejszej Ewangelii (wersja dłuższa: J 1, 1-18; wersja krótsza: J 1, 1-5. 9-14), będącej wstępem do dziejów Jezusa autorstwa św. Jana, autor podkreśla, że, dzięki przyjściu Chrystusa na świat w ludzkim ciele, otrzymaliśmy z Jego rąk „łaskę po łasce” (por. J 1, 16), z których najważniejsza to dar dziecięctwa Bożego, do którego wybrani zostaliśmy – jak podkreśla św. Paweł w dzisiejszym drugim czytaniu z Listu do Efezjan – „przed założeniem świata”, abyśmy mogli stać się dzięki temu „święci i nieskalani przed obliczem Boga” (por. Ef 1, 4), tj. żyli tak, by zawsze Mu się podobać, w czym wspomaga nas Jezus, dając nam Swoją moc i udzielając nam, jako Jego dzieciom, tejże łaski, gdy z wiarą Go przyjmujemy, o czym wspomina św. Jan w następujących słowach dzisiejszej Ewangelii: „Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1, 12ab). Do tychże słów św. Jana można by odnieść też następujące słowa z dzisiejszego pierwszego czytania z Mądrości Syracha (24, 8. 12): „Przykazał mi Stwórca wszystkiego, Ten, co mnie stworzył, wyznaczył mi mieszkanie i rzekł: «W Jakubie rozbij namiot i w Izraelu obejmij dziedzictwo!» (…) Zapuściłam korzenie w sławnym narodzie, w posiadłości Pana, w Jego dziedzictwie”. Niniejszy fragment, często odnoszony do Jezusa, można traktować jako zapowiedź tego, o czym wcześniej wspomniał w przytoczonych wyżej słowach dzisiejszej Ewangelii św. Jan, tj. udzielenia przez Zbawiciela mocy tym, którzy Go przyjmą, a więc nam wszystkim, aby stali się Jego dziećmi i mogli się Mu podobać.
Z odpowiedzią na pytanie, jak najlepiej móc się Bogu podobać, aby okazywać się nieustannie godnym miana Jego dziecka, a po zakończeniu ziemskiej pielgrzymki jak najszczęśliwiej dojść do zjednoczenia z Nim w wiecznej chwale, z pomocą przychodzi nam św. Paweł w następujących słowach dzisiejszego drugiego czytania: „(…) aby Bóg Pana naszego, Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznawaniu Jego samego. Niech da wam światłe oczy serca, byście wiedzieli, czym jest nadzieja, do której On wzywa, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych” (Ef 1, 17-18), tj. poznawaniu, co jest Bogu miłe, roztropnym korzystaniu z Jego darów oraz wiernym wypełnianiu tego, wraz z dostrzeganymi przez nas potrzebami bliźnich oraz miłością do nich bez wyjątku, abyśmy dzięki temu wiedzieli, uważnie słuchając też przy tym Bożych napomnień, które Bóg kieruje do nas w Piśmie Świętym, jaki kierunek obrać, jeśli chodzi o naszą drogę do wiecznej chwały, którą mamy podążać z nadzieją jak najszczęśliwszego dotarcia do zjednoczenia z Bogiem, albowiem to właśnie oznacza „nadzieja chrześcijańskiego powołania”, o której mówi św. Paweł w Liście do Efezjan, fragment którego – jak wspomniałem – odczytywany jest jako dzisiejsze drugie czytanie.
Czy staram się żyć tak, aby móc zawsze podobać się Bogu i być godnym miana Jego dziecka?

Dodaj komentarz