Upomnienie braterskie i przebaczenie. Te dwa zagadnienia (o pierwszym z nich mówiła ubiegłoniedzielna, a o drugim mówi dzisiejsza Liturgia Słowa) nierozerwalnie łączą się z aspektem miłości bliźniego.
W kwestii przebaczenia. podobnie jak tydzień temu w kwestii upomnienia braterskiego, słowa dzisiejszej Ewangelii nawiązują do tego samego aspektu, co pierwsze czytanie.
W dzisiejszym pierwszym czytaniu z Mądrości Syracha autor daje nam wiele cennych wskazówek dotyczących miłości bliźniego, takie jak: „Złość i gniew są obrzydliwościami, których trzyma się grzesznik. Tego, kto się mści, spotka pomsta od Pana, On grzechy jego dokładnie zachowa w pamięci. Odpuść przewinę bliźniemu, a wówczas, gdy błagać będziesz, zostaną ci odpuszczone grzechy” (Syr 27, 30 – 28, 2), a także „Pamiętaj o rzeczach ostatecznych i przestań nienawidzić – o rozkładzie ciała, o śmierci, i trzymaj się przykazań! Pamiętaj o przykazaniach i nie miej w nienawiści bliźniego – o przymierzu Najwyższego, i daruj obrazę!” (Syr 28, 6-7). Takie same wskazówki dotyczące przebaczenia daje nam Jezus w Ewangelii poprzez przypowieść o nielitościwym dłużniku, który najpierw poprosił króla o darowanie mu długu, a następnie, gdy dług został mu darowany, spotkał jednego ze współsług, który był mu winien sto denarów i, w przeciwieństwie do postawy króla względem niego, zaczął go dusić, domagając się oddania długu i zażądał wtrącenia go do więzienia. Gdy król dowiedział się o całej sprawie, zapytał, dlaczego, zamiast, podobnie jak król owemu słudze, darować współsłudze dług, w ramach odwetu zażądał wtrącenia niniejszego współsługi do więzienia. I – jak mówi przypowieść – sługa został potraktowany przez króla tak samo, jak sługa potraktował współsługę – wtrącony do więzienia i wydany katom do momentu zwrócenia całego długu (por. Mt 18, 24-34). Po opowiedzeniu niniejszej przypowieści Jezus mówi nam, iż, jeśli względem bliźniego, przyjmiemy taką samą postawę, jak sługa, któremu król darował dług, względem swego współsługi, czyli nie przebaczymy z serca swemu bratu, tak samo i nam Ojciec niebieski nie przebaczy nam naszych przewinień (por. Mt 18, 35).
Postawa sługi, któremu król darował dług, a który postąpił odwrotnie ze swym bliźnim, nie litując się nad nim i nie darując mu długu, podobna jest do osób, którzy spowiadają się „dla brudnego zysku”, tzn. proszą Boga o przebaczenie własnych win, a sami nie potrafią przebaczyć wyrządzonej krzywdy innym na zasadzie: „Skoro mi przebaczono, to Bóg na pewno zapomniał mi urazę, jaką żywię do bliźniego”. Nie! To błędne myślenie. Warto, a nawet należy przebaczać innym wyrządzone krzywdy, bo – jak mówi Jezus we wspomnianych już słowach z dzisiejszej Ewangelii – „Jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu, podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski”, a słowa modlitwy „Ojcze nasz”: „odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom” staną się w naszym życiu tylko pięknymi słowami, nieodzwierciedlającymi faktów, jeśli chodzi o przebaczanie bliźnim. Warto więc zawsze przebaczać innym i darować im nawet najmniejszą urazę, bo wtedy zacytowane wcześniej słowa Modlitwy Pańskiej będą odzwierciedlać faktyczny stan rzeczy, jeśli chodzi o nasze życie. Warto to robić nie tylko siedem czy siedemdziesiąt siedem razy (por. Mt 18, 22), ale zawsze i wszędzie.

Dodaj komentarz