Rozważanie Słowa Bożego – XXXII NIEDZIELA ZWYKŁA A – 12 listopada 2023

W dzisiejszej Ewangelii (Mt 25, 1-13) Jezus opowiada swym uczniom przypowieść o dziesięciu pannach, z czego pięć było roztropnych, pozostałe pięć zaś nieroztropnych. Gdy rozległo się wołanie: „Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!”, te roztropne weszły za nim na ucztę, natomiast nierozsądne, po wcześniejszej prośbie o użyczenie oliwy do ich lamp przez roztropne i odpowiedzi owych roztropnych: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”, poszły kupić oliwę i, gdy chciały wejść, w odpowiedzi usłyszały: „Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was” (Mt 25, 6b. por. 10cdef. por. 8-9. por. 10a. por. 11b-12b).

„Mądrość znajdą ci, którzy jej szukają” – brzmi tytuł dzisiejszego pierwszego czytania z Księgi Mądrości (6, 12-16), natomiast Psalmista, w podobnych słowach, śpiewa w refrenie dzisiejszego psalmu responsoryjnego: „Ciebie, mój Boże, pragnie moja dusza” (por. Ps 63 (62), 2ab).

Przesłaniem zarówno dzisiejszej Ewangelii, jak i pierwszego czytania, a także Psalmu, jest nasza relacja z Bogiem i jej pogłębienie. Niniejsze zagadnienie jest ściśle powiązane z zagadnieniem stawiania Pana Boga w centrum naszego życia, na co zwracała uwagę Liturgia Słowa sprzed tygodnia. Relacja z Bogiem polega między innymi na dziękczynieniu, na co zwraca uwagę anonimowy autor homilii z drugiego wieku, której początek znajduje się w drugim czytaniu dzisiejszej Liturgii Godzin i którego fragment zamieściłem także na końcu dzisiejszej refleksji. Czytając niniejszy fragment, jak i na podstawie dzisiejszej Liturgii Słowa, warto sobie postawić pytanie: „Czy potrafię i jak pielęgnuję moją relację z Bogiem? Czy w tejże relacji zawarte jest także dziękczynienie Bogu za to, czym mnie obdarza?”.

„Bracia, odnówmy naszą wiarę w Chrystusa Jezusa, prawdziwego Sędziego żywych i umarłych; pamiętajmy o wielkości naszego zbawienia. Jeśli bowiem pomniejszamy znaczenie Chrystusa, pomniejszamy również to, co spodziewamy się otrzymać. Ci, którzy lekceważą otrzymywane pouczenia, grzeszą; grzeszymy także i my, jeśli nie zdajemy sobie sprawy, przez kogo, skąd i dokąd zostaliśmy wezwani oraz jak wiele wycierpiał dla nas Pan nasz Jezus Chrystus.
Czymże więc odpłacimy się Panu? Jakiż owoc godzien jest daru, którym nas obdarzył? O, jakże bardzo jesteśmy Mu dłużni! On nas obdarzył światłem; ocalił, gdyśmy ginęli; jak Ojciec nazwał nas swymi dziećmi. Jakiż hołd, jakąż zapłatę powinniśmy złożyć jako wynagrodzenie za wszystko, cośmy otrzymali? Byliśmy nierozumni, czciliśmy kamienie, drzewa, przedmioty ze złota, srebra i żelaza, sporządzane ręką ludzi; całe nasze życie było właściwie śmiercią. Byliśmy pogrążeni w mroku, zaślepieni całkowicie, a oto odzyskaliśmy wzrok i dzięki Jego łaskawości oddaliliśmy ciemność, która nas otaczała.
Pan zmiłował się nad nami. Kiedy ujrzał nas zabłąkanych i ginących, nie mających żadnej, poza Nim, nadziei ocalenia, wybawił nas wiedziony miłosierdziem. Powołał nas, gdy jeszcze nie istnieliśmy; zechciał, abyśmy przeszli z nicości do istnienia!”

Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *