Rozważanie Słowa Bożego – NIEDZIELA PALMOWA MĘKI PAŃSKIEJ (rok B) – 24 marca 2024

Liturgia dzisiejszego dnia jest bardzo specyficzna. Najpierw, przy obrzędzie święcenia palm, śpiewamy: “Hosanna Synowi Dawidowemu!”, następnie zaś czytamy Ewangelię o zbawiennej dla nas Męce Pana naszego Jezusa Chrystusa. O tym, że Jezus cierpliwie zniesie śmierć krzyżową, pisał prorok Izajasz w słowach: “Podałem grzbiet mój bijącym i policzki moje rwącym mi brodę. Nie zasłoniłem mojej twarzy przed zniewagami i opluciem” (Iz 50, 6). O tym, że Jezus dobrowolnie przyjął na siebie ludzkie ciało, nie przestając być Bogiem, i poniósł za nas śmierć, przebaczając nam nasze grzechy podkreśla św. Paweł w dzisiejszym fragmencie Listu do Filipian w następujących słowach: “Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stając się podobnym do ludzi. A w zewnętrznej postaci uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stając się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię” (Flp 2, 6-9). Z tych dwóch fragmentów dzisiejszych czytań wynika, że Jezus, rodząc się z Dziewicy, stał się podobny do nas prócz grzechu, przyjmując na siebie śmierć krzyżową, pokonując szatana i odkupując nas od śmierci wiecznej. Drodzy Bracia i Siostry, warto wpatrywać się w krzyż i dziękować Jezusowi za to, że dzięki Jego śmierci, otrzymaliśmy jak gdyby bilet wstępu do nieba w postaci tego, że, umierając na tej ziemi, rodzimy się na nowo w Królestwie Niebieskim.

Odnosząc się natomiast do Ewangelii, zarówno tej, czytanej w czasie procesji z palmami (Mk 11, 1-10 lub J 12, 12-16), jak i opisu Męki Pana naszego Jezusa Chrystusa (Mk 14, 1 – 15, 47 lub Mk 15, 1-39), pamiętam, że na okładce numeru “Niedzieli” z datą, w której przypadała w ówczesnym roku, Niedziela Palmowa Męki Pańskiej, na okładce zamieszczone było następujące pytanie: “Hosanna czy Ukrzyżuj? Po której stronie jesteś?”. Warto, abyśmy i my odpowiedzieli sobie na to pytanie: Czy stoimy po stronie tych, którzy, gdy Jezus wjeżdżał do Jerozolimy na osiołku, słali płaszcze i chwalili Go, mówiąc: “Hosanna Synowi Dawidowemu!”, czy też po stronie tych, którzy Jezusa oszpecili i okrutnie potraktowali, drąc się do Piłata: “Ukrzyżuj Go!” i kpiąc z tegoż cierpienia Zbawiciela? 

Podobnie jak Żydzi wydali na śmierć Jezusa pod pretekstem czynu, którego nie popełnił, tak samo i nam zdarza się niesłusznie oskarżyć bliźniego o czyn, którego nie uczynił. Warto więc zadać sobie pytania: “Czy potrafię dogłębnie zbadać sprawę bez oskarżania nikogo z bliźnich, czy też kieruję się intuicją i, nie zważając na to, czy ten bliźni niniejszego czynu się dopuścił, czy też nie, oczerniam go? Ponadto, jeśli dana osoba zawiniła jednak przeciwko mnie, czy potrafię z nią spokojnie porozmawiać i w konsekwencji wybaczyć, czy też jestem mściwy, nieuprzejmie z tą osobą rozmawiam i w sercu czuję wielką urazę?”. Odpowiadając na to pytanie, warto pamiętać o słowach Jezusa, że “cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnie uczyniliście” (Mt 25, 40b).

 


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *