Liturgia Słowa dzisiejszej Niedzieli Miłosierdzia Bożego uczy nas, aby naszą wiarę budować zawsze na Chrystusie, co podkreślił św. Piotr w czytanym w ostatni piątek fragmencie Dziejów Apostolskich (4, 11-12): „On jest kamieniem odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, przez które moglibyśmy być zbawieni”. Oprócz tego dzisiejsze czytania zachęcają nas, abyśmy, budując nasze życie na Chrystusie, ufnie powierzali się Jego Miłosierdziu i sami byli miłosierni wobec naszych bliźnich, podobnie jak On wobec nas jest pełen miłosierdzia. Jeśli chodzi o nasze bycie miłosiernymi wobec bliźnich, z odpowiedzią na pytanie, w jaki sposób najlepiej to robić, spieszy nam pierwsze czytanie z Dziejów Apostolskich, a konkretnie następujące słowa: „Jeden duch i jedno serce ożywiały wszystkich, którzy uwierzyli. Żaden nie nazywał swoim tego, co posiadał, ale wszystko mieli wspólne. Apostołowie z wielką mocą świadczyli o zmartwychwstaniu Pana Jezusa, a wielka łaska spoczywała na wszystkich” (Dz 4, 32-33). Można by powiedzieć, że, mając na uwadze to, że przez cały ubiegły tydzień, począwszy od Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego, a na wczorajszej Sobocie w Oktawie Wielkanocy skończywszy, były odczytywane fragmenty Dziejów Apostolskich, w których św. Piotr oraz św. Jan (niniejszy apostoł był bohaterem pierwszego czytania od Środy do Soboty w Oktawie Wielkanocy włącznie) świadczyli o Zmartwychwstaniu Jezusa poprzez głoszenie ludowi Dobrej Nowiny o tymże wydarzeniu (por. Dz 10, 34a. 37-43; 2, 14. 22b-32. 36-40; 3, 11-26; 4, 1-12. 13-21), jak i poprzez znaki (por. Dz 2, 41; 3, 1-10), zacytowany wyżej fragment z dzisiejszego pierwszego czytania stanowi jakby puentę nauk (podobnie jak dzisiejszy dzień stanowi puentę Oktawy Wielkanocy), które przekazali nam w ubiegłym tygodniu w odczytywanych wtedy fragmentach Dziejów Apostolskich święci Piotr i Jan. Niniejsza puenta mówi nam, abyśmy i my, podobnie jak Piotr i Jan, głosili Dobrą Nowinę o Zmartwychwstaniu również w naszych rodzinach, a także, aby, podobnie jak we wspólnocie pierwszych chrześcijan, tak i w naszych wspólnotach rozwijała się wiara i wzajemna miłość na wzór tej miłości, którą bezgranicznie darzy nas Pan Bóg, co podkreśla także przesłanie dzisiejszej Niedzieli Miłosierdzia Bożego.
Na to samo, co puenta nauk odczytywanych w ubiegłym tygodniu fragmentów z Dziejów Apostolskich, zawarta w dzisiejszym pierwszym czytaniu z tejże księgi, zwraca także uwagę św. Jan w dzisiejszym drugim czytaniu ze swego Pierwszego Listu (5, 1-6), mówiąc, że „wszystko, co z Boga zrodzone, zwycięża świat; tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara” (1 J 5, 4). Dowodami na niniejszą tezę św. Jana są chociażby słowa Psalmu 118: „Osaczyły mnie wszystkie narody, ze wszystkich stron mnie okrążyły, opadły mnie zewsząd jak pszczoły, paliły, jak ogień pali ciernie, lecz w imię Pana je pokonałem. Abym upadł, uderzono mnie i pchnięto, lecz Pan mnie podtrzymał” (por. Ps 118 (117), 10-13), jak i historia niewiernego Tomasza, który dotykając się ran Jezusa, uwierzył, wyznając z głębi serca: „Pan mój i Bóg mój”, co opisane jest w dzisiejszej Ewangelii (J 20, 19-31). Niniejsze przykłady są jednoznacznym dowodem na to, że, tak jak pisał św. Jan w dzisiejszym drugim czytaniu, wiara zwycięża świat, ale również wszelkie wątpliwości, a także potrafi przenosić góry, czego przykładem jest historia św. Tomasza, który, dzięki fizycznemu doświadczeniu dotknięcia się Jezusa, z niedowiarka stał się wierzącym.
Na zakończenie dzisiejszego fragmentu św. Jan, w roli Ewangelisty, napisał następujące słowa: „I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego” (J 20, 30-31). Także i my, podobnie jak św. Tomasz, mamy pewnie jakąś historię z osobistym doświadczeniem Chrystusa, co sprawiło, że postanowiliśmy zmienić jakąś sferę naszego życia. Może poruszyło nas jakieś słowo z Biblii i postanowiliśmy od tej pory żyć zgodnie ze wskazówką w niniejszym słowie zawartą. A może Bóg przemówił do nas przez jakieś doświadczenie życiowe, co sprawiło, że staliśmy się jeszcze bardziej wrażliwsi na dany aspekt życia. Różne są sposoby osobistego doświadczania Chrystusa. Za wszystkimi kryje się również zachęta, abyśmy zawsze wyznawali z głębi serca, podobnie jak św. Tomasz, nasze miłość i szczere przywiązanie do Chrystusa, słowami: „Pan mój i Bóg mój”, ponieważ, jak podkreśla św. Jan Apostoł w cytowanym już wielokrotnie dzisiejszym drugim czytaniu ze swego Pierwszego Listu, „ten zwycięża świat, kto uznaje, że Jezus jest Synem Bożym” (por. 1 J 5, 5), a także, jak pisze ten sam Apostoł w roli Ewangelisty w zacytowanych już ostatnich dwóch zdaniach dzisiejszej Ewangelii, „abyśmy wierząc, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, mieli życie w imię Jego” (por. J 20, 31).
Święta Faustyna Kowalska, dzięki objawieniom której dzisiejsza druga niedziela wielkanocna jest Niedzielą Miłosierdzia Bożego (nie jest więc przypadkiem, że św. Jan Paweł II ustanowił pierwszą niedzielę po Wielkanocy pod niniejszą nazwą w czasie jej kanonizacji, która nastąpiła 30 kwietnia 2000 roku), mówiła: „Cieszę się, że już o jeden dzień bliżej wieczności”. Niniejsze słowa są zachętą także dla nas, abyśmy, poprzez wierne wypełnianie przykazań, w tym przykazania miłości Boga i bliźniego, postępowali w drodze ku wieczności. Ta sama święta pisała także w „Dzienniczku”: „Jezu mój, wiem, że o wielkości człowieka świadczy czyn, a nie słowo czy uczucie”. Warto więc, zgodnie z niniejszymi słowami, podobnie jak wspólnota pierwszych chrześcijan, opisana w dzisiejszym pierwszym czytaniu z Dziejów Apostolskich, a także zgodnie z tym, co przekazał nam św. Jan, w roli Apostoła, w dzisiejszym drugim czytaniu ze swego Pierwszego Listu, w naszych wspólnotach rozwijała się wiara i wzajemna miłość na wzór tej miłości, którą bezgranicznie darzy nas Pan Bóg.

Dodaj komentarz