Liturgia Słowa dzisiejszej, dziesiątej niedzieli Okresu Zwykłego, wzywa nas abyśmy zawsze trwali przy Bogu i ufali, że jest On pełen miłosierdzia dla nas, jak słyszeliśmy w refrenie dzisiejszego psalmu responsoryjnego (por. Ps 130 (129), 7bc), i jest naszą niezawodną nadzieją, gdyż ogromnie nas kocha i z miłości do nas zwyciężył zło, abyśmy mieli do Niego niezawodny przystęp.
Do tego, aby swoje życie skierować ku Bogu, zachęca nas św. Paweł w dzisiejszym drugim czytaniu z Drugiego Listu do Koryntian, mówiąc, aby zawsze wpatrywać się w to, co niewidzialne, a także podkreślając, że gdy odejdziemy z tego świata Bóg „da nam dom nie ręką ludzką uczyniony, lecz wiecznie trwały w niebie”, w którym będziemy królować z Nim na wieki (por. 2 Kor 4, 18a; 5, 1). Do tego samego, co Apostoł Narodów w dzisiejszym drugim czytaniu, zachęca nas Jezus w dzisiejszej Ewangelii, mówiąc nam przy tym, abyśmy zawsze pełnili wolę, jaką Bóg ma wobec nas, ponieważ, jak mówi w dzisiejszej perykopie ewangelicznej, „kto pełni wolę Ojca mego, ten jest Mi bratem, siostrą i matką” (Mk 3, 35).
Oprócz tego warto postawić sobie następujące pytanie: „Czy moje życie jest zawsze skierowane ku Bogu i czy wolę Bożą potrafię przyjmować bez żadnych „ale”?”
Drodzy Bracia i Siostry, niech Pan Bóg pomoże nam, by nasze życie zawsze było stale ku niemu skierowane i abyśmy zawsze ochoczo pełnili wolę, jaką On ma wobec nas.

Dodaj komentarz