Dzisiejsza Liturgia Słowa mówi o Bogu jako – jak określa Go dzisiejsza kolekta (modlitwa dnia) – Źródle wszelkiego dobra i Dawcy nadziei.
Ową tezę potwierdza autor Księgi Mądrości, której fragment (1, 13-15; 2, 23-24) odczytywany jest w dniu dzisiejszym jako pierwsze czytanie, poprzez słowa: „Śmierci Bóg nie uczynił i nie cieszy się z zagłady żyjących. Stworzył bowiem wszystko po to, aby było, i byty tego świata niosą zdrowie: nie ma w nich śmiercionośnego jadu ani władania Otchłani na tej ziemi. (…) Do nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka – uczynił go obrazem swej własnej wieczności” (Mdr 1, 13-14; 2, 23). W tym samym tonie, co autor dzisiejszego pierwszego czytania, wypowiada się także Psalmista w dzisiejszym Psalmie responsoryjnym w słowach: „Sławię Cię, Panie, bo mnie wybawiłeś i nie pozwoliłeś mym wrogom naśmiewać się ze mnie. Panie, mój Boże, z krainy umarłych wywołałeś moją duszę i ocaliłeś mi życie spośród schodzących do grobu. Śpiewajcie psalm, wszyscy miłujący Pana, i pamiętajcie o Jego świętości. Gniew Jego bowiem trwa tylko przez chwilę, a Jego łaska przez całe życie” (Ps 30 (29), 2. 4-6).
Ton, w którym wypowiadają się autor pierwszego czytania i Psalmista, jest taki sam również w Ewangelii (Mk 5, 21-43), w której św. Marek opowiada historię uzdrowienia przez Jezusa kobiety cierpiącej na krwotok, w której tradycja Kościoła dopatruje się św. Weroniki, i wskrzeszenia przez Niego córki Jaira (w wersji krótszej owej ewangelicznej perykopy – Mk 5, 21-24. 35b-43 – jest tylko opowieść o wskrzeszeniu córki Jaira, bez opisu o kobiecie cierpiącej na krwotok). Można by rzec, że w obu przypadkach Zbawiciel okazuje się dla nich źródłem pociechy i nadziei, którym jest On zresztą – także i dla nas – codziennie. Ową tezę można poprzeć wnioskami, że kobieta cierpiąca na krwotok, podchodząc do Jezusa i dotykając się Jego płaszcza, wyznała, że On jest dla niej jedyną nadzieją na to, iż raz na zawsze uwolni się od tego, co ją dręczyło, co też podkreśla sam Zbawiciel w słowach, które kieruje do niej w momencie, gdy przyznała się, że to ona sprawiła, iż moc wyszła od Niego: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości” (Mk 5, 34b). Podobną postawę wobec Jezusa przyjmuje Jair, prosząc Go o uzdrowienie jego córki, na co też Zbawiciel przystaje, idąc z nim do domu, a w momencie, gdy obaj doszli do domu, na wiadomość o śmierci córki Jaira, Jezus kieruje do niego słowa pełne nadziei: „Nie bój się, wierz tylko” (Mk 5, 36d). Poprzez samo wydarzenie wskrzeszenia zmarłej córki Jaira, słowami: „Talitha kum!”, czyli „Dziewczynko, tobie mówię, wstań!” (Mk 5, 41b i d), Jezus pokazuje rodzicom zmarłej, a także Piotrowi, Jakubowi i Janowi, którzy – wedle relacji Ewangelisty – byli w momencie jej wskrzeszenia, ale także i nam, słuchającym owej ewangelicznej perykopy, że „dla Niego nie ma nic niemożliwego” (por. Łk 1, 37) , przekonując przy tym wszystkim, że ma On władzę nad śmiercią, co głębiej zrozumiane zostanie zostanie po Jego męce i zmartwychwstaniu, toteż zabrania rodzicom wskrzeszonej córki Jaira mówić o tym, co się wydarzyło (por. Mk 5, 43ab).
Aby łaski Pana mogły bardziej obfitować w naszym życiu, warto też dawać coś od siebie, o czym mówi św. Paweł w dzisiejszym drugim czytaniu z Drugiego Listu do Koryntian (8, 7. 9. 13-15) w słowach: „Teraz niech wasz dostatek przyjdzie z pomocą ich potrzebom, aby ich bogactwo było wam pomocą w waszych niedostatkach i aby nastała równość, jak to jest napisane: «Nie miał za wiele ten, kto miał dużo. Nie miał za mało ten, kto miał niewiele»” (2 Kor 8, 14-15).
W odniesieniu do dzisiejszej Liturgii Słowa warto zadać sobie pytania: „Czy w trudnych chwilach mego życia potrafię zawsze postawić na Jezusa jako Tego, który jest w stanie wyciągnąć mnie nawet z najcięższego życiowego kryzysu?”, a także: „Czy, czerpiąc ze skarbca Bożych łask, potrafię dać też coś od siebie?”.
Drodzy Bracia i Siostry, niech Pan Bóg pomoże nam nigdy nie tracić ufności w to, że Chrystus jest w stanie wyzwolić nas nawet z największego życiowego kryzysu, a także jak najwięcej dawać od siebie.

Dodaj komentarz