Rozważanie Słowa Bożego – XIX NIEDZIELA ZWYKŁA B – 11 sierpnia 2024

Dzisiejsza Ewangelia (J 6, 41-51) kontynuuje temat znaczenia Eucharystii w życiu chrześcijanina, podjęty przed dwoma tygodniami. Tym razem w Ewangelii Jezus mówi do nas następujące słowa: „Ja jestem chlebem życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” (J 6, 48-51). Poprzez niniejsze słowa Zbawiciel podkreśla, że, jeśli kto spożywa Chleb, który zstąpił z nieba, to jest Jego Przenajświętsze Ciało, zaspokaja głód duchowy i przywraca siły duchowe, podobnie, jak Eliaszowi w dzisiejszym pierwszym czytaniu z Pierwszej Księgi Królewskiej cudowny pokarm przywrócił siły (por. 1 Krl 19, 8b), a także podtrzymuje w sobie życie Boże („To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. (…) Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki” – w niniejszych słowach Jezus mówi, że kto spożywa Jego Ciało, nie zazna śmierci duchowej), stając się przy tym „żywym Tabernakulum” i „żywą Monstrancją”, polegającymi na noszeniu Jezusa w swoim własnym sercu. Ponadto, ilekroć przyjmujemy Najświętszy Sakrament, warto zawsze podejmować postanowienie, aby naśladować Tego, którego przyjmujemy pod postacią Chleba, we wzajemnej miłości, zgodnie ze słowami św. Pawła z dzisiejszego drugiego czytania z Listu do Efezjan: „Bądźcie naśladowcami Boga, jako dzieci umiłowane, i postępujcie drogą miłości, bo i Chrystus was umiłował i samego siebie wydał za nas w ofierze i dani na woń miłą Bogu” (Ef 5, 1-2).

Drodzy Bracia i Siostry, niech Pan Bóg wzbudzi w nas regularne pragnienie przyjmowania Najświętszego Sakramentu, abyśmy mogli jak najczęściej zaspokajać głód naszej duszy, podtrzymywać w sobie życie Boże, stając się przy tym „żywym Tabernakulum” i „żywą Monstrancją” oraz zawsze naśladować Chrystusa, którego przyjmujemy pod postacią Chleba, we wzajemnej miłości.


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *