Dzisiejsza Ewangelia (Łk 5, 1-11) wzywa nas, abyśmy, za przykładem Szymona, który na polecenie Jezusa: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!”, odpowiada: „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”, co owocuje obfitym połowem ryb (por. Łk 5, 4-7), zawierzali Zbawicielowi każdą sprawę, nawet tę, co do której założony w jej ramach cel jest po ludzku nie do osiągnięcia, wierząc, że z pomocą Zbawiciela uda się nam osiągnąć założony przez nas w danej sprawie cel.
Dzisiejsza perykopa ewangeliczna poucza nas także, abyśmy zawsze współdziałali z Jezusem, by osiągnąć założony przez nas cel, wypełniając przy tym wszystko, co nam w ramach tego [by osiągnąć założony cel] poleca.
Dzisiejsza Ewangelia kończy się słowami: „I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim” (Łk 5, 11). Tę samą postawę gotowości zostawienia wszystkiego i oddania się do dyspozycji Bogu i Jego woli wyraża także Izajasz w dzisiejszym pierwszym czytaniu, gdy na pytanie Boga: „Kogo mam posłać? Kto by Nam poszedł?” prorok odpowiada: „Oto ja, poślij mnie!” (por. Iz 6, 8). Zostawmy więc, drodzy Bracia i Siostry, wszystkie uprzedzenia, a trzymajmy się tylko i wyłącznie wskazówek i poleceń Jezusa, bo tylko z Jego pomocą osiągniemy to, do czego zmierzamy. Zostawmy także wszystkie troski doczesne, które mogą przysłonić nam Boga, i idźmy za Jezusem, bo tylko wtedy będziemy prawdziwie szczęśliwi.
Drodzy Bracia i Siostry, niech Pan Bóg pomoże nam zawsze mieć w sobie postawę gotowości, by oddać się do dyspozycji Bogu i Jego woli, a także zawierzyć, za przykładem Szymona, cel, który jest po ludzku nie do osiągnięcia, Jezusowi, wierząc, że z Jego pomocą uda nam się tenże cel szczęśliwie osiągnąć, oraz współdziałając w tym działaniu ze Zbawicielem, będąc posłusznym Jego poleceniom, które nam w tym kierunku daje.

Dodaj komentarz