Rozważanie Słowa Bożego – II NIEDZIELA WIELKANOCNA CZYLI MIŁOSIERDZIA BOŻEGO C – 27 kwietnia 2025

W dzisiejszej Ewangelii (J 20, 19-31) przedstawione jest spotkanie Jezusa z uczniami, do których kieruje symboliczne tchnienie i słowa: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 22b-23) oraz z niewiernym Tomaszem, dla którego Jezus okazuje się kochającym i miłosiernym Przyjacielem. Jeśli chodzi o Tomasza – cytując słowa kaznodziei Domu Papieskiego, o. Roberto Pasoliniego, wypowiedziane na początku bieżącego miesiąca – “nie odrzucił on wiary z powodu uporu, ale dlatego, że chciał mieć autentyczne doświadczenie Wielkanocy, rozpoznając ją jako prawdziwą z własną wrażliwością. Zamiast biernie przyjmować relacje innych, postanowił poświęcić czas, aby pozwolić, by dotarła do niego miłość Chrystusa, aż będzie mógł osobiście i głęboko jej doświadczyć”. Gdy Tomasz dochodzi już do momentu, w której tę miłość poznaje, Chrystus nie robi mu wyrzutów, ale mówi pełne miłości słowa: “Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym” (J 20, 27b). Gdy wątpiący dotychczas Apostoł doświadcza namacalnie prawdziwości zmartwychwstania, czyni radosne wyznanie: “Pan mój i Bóg mój” (J 20, 28), na co Zbawiciel odpowiada następującym stwierdzeniem: “Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29c). Także i nas, podobnie jak Tomasza, Chrystus zaprasza do tego, abyśmy i my, mimo że nie widzimy Go fizycznie, doświadczali Jego namacalnej obecności w Słowie Bożym, w Komunii Świętej i w sakramentach, a przez co jeszcze bardziej wzrastała nasza wiara.

“Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20, 29).

“Słowa te odnoszą się nade wszystko do nas, albowiem my właśnie umysłem przyjmujemy Tego, którego nie zobaczyliśmy zmysłami. Odnoszą się do nas, jeśli tylko za naszą wiarą podążają uczynki. Ten bowiem wierzy naprawdę, kto czynem pokazuje, w co wierzy” – pisze w jednym ze swoich kazań św. Grzegorz Wielki, komentując odczytany dziś fragment Ewangelii św. Jana, opowiadający o spotkaniu Zmartwychwstałego z niewiernym Tomaszem (Św. Grzegorz Wielki, papież, Homilia 26, 7-9; LG tom III, własne, s. 1292-1294). W tym ostatnim dniu Oktawy obchodzonej tydzień temu Uroczystości Zmartwychwstania Pana naszego Jezusa Chrystusa, który obchodzony jest w całym Kościele jako Niedziela Miłosierdzia Bożego, Chrystus Zmartwychwstały przychodzi do nas ze swoim Słowem, aby wzbudzić w nas jeszcze większą wiarę w to, że On – Zwycięzca śmierci – jest w stanie podtrzymać nas i towarzyszyć nam na drogach naszego życia chrześcijańskiego, nieustannie sprawiać, iż z otwartym sercem przyjmować będziemy łaski, jakimi nas w życiu obdarza, a także wlać w nasze serca niezłomną nadzieję, iż zjednoczymy się z Nim w wiecznej chwale, gdzie – jak mówi Apokalipsa św. Jana, aczkolwiek w zupełnie innym miejscu niż dzisiejsze drugie czytanie – “nie będzie śmierci, żałoby, krzyku i trudu, a wszelka łza zostanie otarta” (por. Ap 21, 4ba).

O tej nadziei wspomniała w swym “Dzienniczku” św. Faustyna Kowalska, dzięki której kult Miłosierdzia Bożego rozszerzył się na cały świat, a także, przed 25 laty, bo 30 kwietnia 2000 roku, przy okazji jej kanonizacji, została w całym Kościele ustanowiona, przez św. Jana Pawła II, Niedziela Miłosierdzia Bożego. Mianowicie św. Faustyna pisała: “W najcięższych mękach wzrok swej duszy zatapiam w Jezusa ukrzyżowanego; nie spodziewam się pomocy od ludzi, ale ufność swą w Bogu mam, w Jego niezgłębionym miłosierdziu jest wszelka nadzieja moja” (Św. Siostra Faustyna Kowalska ZMBM, “Dzienniczek, 681 (https://zielonyzeszyt1977.pl/w-jego-milosierdziu-jest-wszelka-nadzieja-moja-sw-faustyna-kowalska/ [dostęp: 22.11.2024]).

Drodzy Bracia i Siostry, niech Pan Bóg pomoże nam zawsze namacalnie doświadczać obecności Jezusa w Jego Słowie, Ciele i sakramentach, aby nasza wiara mogła przez to jak najlepiej wzrastać i umacniać się tą niezachwianą prawdą o tejże obecności naszego Zbawiciela.

Święta Faustyno Kowalska, święty Janie Pawle II, błogosławiony Michale Sopoćko, Apostołowie Bożego Miłosierdzia, módlcie się za nami!

Amen.


Opublikowano

w

przez

Tagi:

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *