Dziś Kościół daje nam Słowo Boże na trzy msze – jako, że kapłan może w dniu 2 listopada trzykrotnie odprawić msze świętą – i to Słowo jest Słowem pełnym nadziei, wskazującym, że, jeśli chodzi o naszą chrześcijańską wiarę, śmierć nie jest końcem, ale przejściem z życia ziemskiego do życia wiecznego, a także przypominającym nam fundamentalną prawdę o tym, że przy końcu świata Chrystus wskrzesi nasze ciała z grobu, przemieniając je na podobieństwo naszego ciała uwielbionego.
Liturgia Słowa pierwszej mszy wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych (1 czytanie: Hi 19, 1. 23-27a; Psalm responsoryjny: Ps 27 (26), 1bcde. 4. 7 i 8b i 9a. 13-14; 2 czytanie: 1 Kor 15, 20-24a. 25-28; Ewangelia: Łk 23, 44-46. 50. 52-53; 24, 1-6a (wersja krótsza: Łk 23, 44-46. 50. 52-53)) przypomina nam prawdę o tym, że, poprzez swą śmierć i zmartwychwstanie, Chrystus został wywyższony przez Ojca, pociągając do siebie wszystkich ludzi (por. J 12, 32), a także prawdę o tym, że – jak wspomniałem na początku niniejszej refleksji – przy końcu świata, również i my, podobnie jak Chrystus w przypadku swej śmierci i zmartwychwstania, zostaniemy wywyższeni poprzez przemienienie naszego ciała na podobieństwo uwielbionego Ciała Chrystusa.
Liturgia Słowa drugiej mszy dzisiejszego wspomnienia (1 czytanie: Dn 12, 1-3; Psalm responsoryjny: Ps 42 (41), 2-3. 5 oraz Ps 43 (42), 3. 4. 5; 2 czytanie: Rz 6, 3-9 (wersja krótsza: Rz 6, 3-4. 8-9); Ewangelia: J 11, 32-45) mówi nam o nadziei życia wiecznego, do którego podążamy od momentu, gdy zostaliśmy włączeni do Kościoła, będącego Ciałem Chrystusa, i konieczności podążania drogą prowadzącą do zjednoczenia z Bogiem, przy jednoczesnym jednoczeniu się z Nim w ziemskim życiu, w celu uniknięcia potępienia po naszym odejściu z tego świata.
Słowo Boże ostatniej mszy wspomnienia wszystkich wiernych zmarłych natomiast (1 czytanie: Mdr 3, 1-9 (wersja krótsza: Mdr 3, 1-6. 9); Psalm responsoryjny: Ps 103 (102), 8 i 10. 13-14. 15-16. 17-18; 2 czytanie: 2 Kor 4, 14 – 5, 1; Ewangelia: J 14, 1-6) przypomina nam, że Bóg przeznaczył nas do życia wiecznego, i wzywa, abyśmy, w chwili zakończenia naszego życia, przeszli do niego czyści na duszy, a także z radością i bez trwogi, i z taką postawą go oczekiwali, albowiem – jak mówi Jezus w Ewangelii trzeciej mszy – „w domu Ojca mego mieszkań jest wiele” (J 14, 2a).
Czy potrafię jak najwierniej, w odniesieniu do mojego chrześcijańskiego życia, wprowadzać powyższe wnioski w praktykę? Czy mam w sobie motywację, aby niniejsze wnioski realizować nie tylko tu i teraz, ale przez całe ziemskie życie, aż do jego końca?

Dodaj komentarz