Dzisiejsza niedziela, kończąca rozpoczętą tydzień temu przez najważniejszą uroczystość roku liturgicznego, tj. Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, Oktawę Wielkanocy i będąca zarazem Niedzielą Miłosierdzia Bożego, ustanowioną na cały Kościół przez św. Jana Pawła II przy okazji kanonizacji Apostołki Bożego Miłosierdzia, św. Faustyny Kowalskiej, w dniu 30 kwietnia 2000 roku, uświadamia nam bardzo ważną prawdę o tym, że bezwarunkowa miłość Chrystusa, która – jak mówił niegdyś papież Franciszek – „nigdy nie męczy się przebaczaniem”, sprawiła, że, nie chcąc, by ludzie doznali zagłady, odkupił nas Swą śmiercią i zmartwychwstaniem, odnosząc zwycięstwo nad grzechem i szatanem. Pokazał przy tym, iż Miłosierdzie Boże, jakie zostało nam w tychże wydarzeniach okazane, jest większe niż jakikolwiek grzech. Nie ma grzechu, którego Pan Bóg by nie darował. Nie ma upadku, z którego Pan Bóg by nie podniósł. Nawet jeśli przychodzimy do konfesjonału i wyznajemy te same grzechy, Pan Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem – wręcz przeciwnie, daje nam siłę, abyśmy umieli zawsze powstawać z naszych upadków i nie bali się wyznawać Mu Swych problemów, lęków i słabości, a tym samym przyjąć dar Jego pokrzepiającego pokoju, podobnie jak obdarzył On nim Swych uczniów, usuwając lęk i niepokój z ich serc, napełniając ich przy tym radością, co widzimy w dzisiejszej Ewangelii (por. J 20, 19-20), a także korzystając z daru pojednania, jaki Chrystus daje Swym uczniom, by dawali tenże dar innym, poprzez słowa: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane” (J 20, 22b-23).
„Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20, 21c) – tymi słowami Chrystus posyła każdego z nas, abyśmy to orędzie Jego Miłosierdzia nieśli wszędzie tam, dokądkolwiek się udamy, i oświecali nim również wątpiących tak, by, doświadczając przez nas namacalnie Jezusa, mogli uwierzyć w to, że kocha On każdego bezwarunkowo, podobnie jak Zbawiciel, Który, pozwalając dotknąć Tomaszowi Swe rany, oświecił jego niewiarę i sprawił, iż uwierzył on w prawdziwość Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa (por. J 20, 27-28).
„Taki jest pokój Chrystusa Zmartwychwstałego. Pokój nieuzbrojony i pokój rozbrajający, pokorny i wytrwały. Pochodzi od Boga, od Boga, który kocha nas wszystkich bezwarunkowo” – powiedział papież Leon XIV w przemówieniu w dniu swego wyboru na Stolicę Piotrową w dniu 8 maja 2025 roku. Czy potrafimy tenże pokój przyjąć, żyć nim umocnieni i nieść go wszędzie tam, dokąd się udamy?
Wszystkie znaki, uczynione przez Zbawiciela, w tym znaki Jego wielkiej miłości do ludzi, opisane w Ewangelii św. Jana, jak i w Ewangeliach świętych Mateusza, Marka i Łukasza, zostały zapisane po to, abyśmy – jak pisze Ewangelista Jan na koniec dzisiejszego fragmentu – „wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyśmy wierząc mieli życie w imię Jego” (por. J 20, 31), a także świadczyli o tym każdemu człowiekowi, do którego dotrzemy z Dobrą Nowiną Ewangelii. Czy potrafimy w sposób wierny realizować to powierzone każdemu z nas przez Boga zadanie?

Dodaj komentarz