Zadanie, do którego Chrystus powołał Swoich Apostołów, co słyszeliśmy w Ewangelii tydzień temu (we fragmencie Mt 10, 1-8; całość Ewangelii sprzed tygodnia to Mt 9, 36 – 10, 8), i powołuje również nas, Apostołów XXI wieku, tj. głoszenie Ewangelii, mamy, mimo różnych przeciwności, wypełniać odważnie, przekazując prawdę Chrystusową i dając o niej świadectwo zawsze i wszędzie, o czym mówi nam Jezus słowami dzisiejszej Ewangelii (Mt 10, 28-33), gdzie pada trzykrotnie „nie bójcie się”, a mianowicie: „Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. (…) Nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli” (Mt 10, 26-28a. 31).
To trzykrotne wypowiadane dziś przez Jezusa w Ewangelii „nie bójcie się” niechaj towarzyszy nam wszystkim, żyjącym w świecie, gdzie wiara jest narażona na ciężką próbę, to, co święte dla nas, chrześcijan, niszczone, a my, chrześcijanie, wyśmiewani i pogardzani, a niekiedy nawet prześladowani za wyznawaną wiarę, jak dzieje się to w niektórych krajach. Nie ulegajmy temu, ale bądźmy wierni Bogu aż do końca bezkompromisowo i odważnie świadczmy o tym swym życiem, albowiem – jak mówi Jezus na koniec dzisiejszej Ewangelii – „Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie” (Mt 10, 32).
Jezus nigdy nas nie opuszcza, nawet wtedy, gdy nasza wiara narażana jest na ciężką próbę. Niech Jego trzykrotne wezwanie z dzisiejszej Ewangelii „nie bójcie się”, a także słowa proroka Jeremiasza z pierwszego czytania: „Pan jest przy mnie jako potężny mocarz” (Jr 20, 11a), towarzyszą nam na drogach naszego życia, także tego chrześcijańskiego, szczególnie w chwilach próby.

Dodaj komentarz